Sukienki koronkowe w każdym wieku.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jest ciepły letni wieczór, na twarzy i we włosach czuć powiew morskiego powietrza, słońce już powoli opada. Przed Tobą wyjście na którym – w tych niezwykle romantycznych okolicznościach – chcesz wyglądać olśniewająco, trochę dziewczęco, a trochę kobieco. Co na siebie założysz? W takiej atmosferze idealnie sprawdzi się sukienka koronkowa. Łączy w sobie wszystkie wyżej wymienione elementy, może być zarówno delikatna, jak i zadziorna, w zależności od dodatków, które do niej dobierzemy. No i ma do zaoferowania o wiele więcej niż tylko romantyczne popołudnie na plaży! Założysz ją gdzie zechcesz, a to był tylko bardzo sugestywny przykład.

Koronka dedykowana młodym?

Koronka koronce nierówna i nie w każdym wieku koronkową sukienkę będziemy nosić tak samo. Trzeba pamiętać, że koronka to specyficzny materiał, przestylizowany kiedy mamy dwadzieścia lat wygląda ciekawie, ale kiedy jesteśmy po trzydziestce lub czterdziestce – już niekoniecznie. Jak więc nosić koronkowe sukienki i wyglądać w nich odpowiednio do wieku? Młode dziewczyny mają nieskończoną ilość możliwości stylizacji pastelowych, słodkich, koronkowych sukienek. Mogą być dopasowane, mogą być rozkloszowane, zazwyczaj skręcają w stronę stylów takich jak hippie, boho, retro czy rock. Kochają zamsz, rzemyki, skórę, wyrazistą biżuterię i feerię barw. Może z tego wyjść naprawdę szalony look, ale kiedy jesteśmy młodzi i poszukujemy swojego stylu, nie ma w tym nic dziwnego. Oczywiście koronkowa sukienka to niemal nieodzowny element letnich muzycznych festiwali i koncertów. Co roku pojawiają się nowe trendy i nowe połączenia. Niezmiennie jednak najbardziej kultowym będzie przełamanie eteryczności koronkowej sukienki skórzaną kurtką i ciężkimi butami lub trampkami. 

Koronka 30+

Kiedy wkraczamy w tak zwany wiek poważny, czyli 30+, a potem 40, 50 i 60+, nasze stylizacje naturalnie ewoluują. Niekoniecznie dobrze będziemy prezentować się w koronkowej sukience-tunice z wiankiem na głowie czy fikuśnymi warkoczami i kwiatami we włosach. Ale czy to oznacza, że koniec z koronkową sukienką? Absolutnie nie! Wraz z wiekiem wybierajmy fasony, które będą bardziej klasyczne i eleganckie, subtelne, a nawet zmysłowe. Możemy dobrać do nich męskie dodatki, które świetnie wyglądają sparowane z koronką. Idealny pomysł to oversizowa marynarka i koronkowa sukienka ołówkowa, do tego delikatne sandałki na obcasach i nienachalna kopertówka. Mamy look prawie jak na wybiegu. Latem do koronkowej sukienki załóżmy na przykład espadryle i kapelusz. Są to stylizacje bardziej stonowane, ale potrafią narobić pozytywnego zamieszania. 

Gdzie na pewno nie zakładamy koronkowej sukienki?

Koronkowa sukienka, w przeciwieństwie do innych elementów garderoby, nie jest uniwersalna i nie nadaje się w każde miejsce. Dlatego unikajmy zakładania koronki do pracy lub na oficjalne, poważne wyjścia, szczególnie te biznesowe. Koronka zarezerwowana jest raczej dla życia prywatnego, w pracy może wyglądać groteskowo. Idąc dalej tym tropem, sukienka koronkowa nie powinna być także pierwszym wyborem w przypadku rozmowy o pracę. 

Tagged

Dodaj komentarz