Jak mieszka Julia Rozumek?

Julia Rozumek, autorka popularnego bloga Julia Rozumek (dawniej Szafa Tosi) mieszka w pięknym drewnianym domu na wsi. Towarzyszą jej ukochany mąż Adam oraz dzieci – Antonina i Beniamin. W wymarzonym domu Julia wraz z rodziną celebruje codzienność, czerpiąc przyjemność z prostych rzeczy.

Jak mieszka Julia Rozumek?

Julia swój dom wymarzyła sobie jeszcze zanim poznała swojego męża Adama. Wychowywała się na wsi, gdzie na wyciągnięcie reki miała ogród i sad, a w zimowe wieczory cała rodzina siadała przy rozgrzanym piecu. Wiedziała, że dom musi być drewniany, bo taki właśnie postawił jej tata.

Ciągle ktoś podjeżdżał i szkicował budynek, bo wtedy nikt w moich rodzinnych stronach tak nie budował – wspomina.

Pierwsze lata samodzielnego życia spędziła w mieszkaniu w bloku, uparcie marząc o domu na wsi. W międzyczasie poznała swojego przyszłego męża – Adama, z którym połączyła ją pasja do motorów.

Pierwszy motocykl dostałam w wieku ośmiu lat. I jakoś tak od zawsze wszystko kręciło się wokół tego tematu – opowiada.

Po maturze zdecydowała, że nie pójdzie na studia. Zamiast tego zatrudniła się w salonie z motocyklami w Warszawie. Adam wypatrzył ją w hurtowni dla motocyklistów w Bielsku-Białej. Po trzech tygodniach znajomości wiedzieli już, że chcą być razem, mieć dzieci i dom za miastem.

Ziemię na Śląsku otrzymali od taty Adama. Dom z sosnowych i świerkowych bali postawiła wynajęta ekipa.

Wszystko pod czujnym okiem mojego taty, który budował już trzeci drewniany dom w życiu. A gdy konstrukcja w końcu była gotowa, Adam razem z teściem wzięli się do wykończeniówki. Przez miesiąc szlifowali same deski, bo jak już coś robią, to tak na sto procent. Adam ma smykałkę do stolarki. Zrobił dziecięce łóżko, regały, obudowę do wanny w sypialni. W salonie i kuchni są też ręcznie robione cegły z Kraśnika połączone wapienną zaprawą — wspomina Julia.

Julia twierdzi, że wnętrze urządziło się samo, bo nie mieli na nie żadnego planu. A ponieważ po ojcu odziedziczyła żyłkę zbieracza, to dom pełen jest ciekawych staroci. Zresztą część szpejów u Julii, czyli właśnie takich wyszperanych ozdób, to prezenty od niego.

Są też piękne fotele kinowe z teatru w Krakowie, które dostała od przyjaciółki, i obiła jedynie wzorzystą tkaniną sprowadzaną z Ameryki. Jest też walizka po dziadku Adama, która przetrwała wojnę. Zamiast zalegać w piwnicy, wisi teraz na ścianie w pokoju Benia jako półeczka.

Na dole domu znajduje się galeria plakatów z cytatami z książki „Kamień na kamieniu” Wiesława Myśliwskiego. Julia uwielbia prosty język pisarza, który potrafi oddać największe prawdy. A obok grafiki z pierwszymi słowami Tosi: „pleplo”, czyli mleko, „wajgaj” to tramwaj, a „opop” znaczy kompot.

Takich pomysłów Julia ma mnóstwo. Nie lubi siedzieć bezczynnie i jak już coś wymyśli, to uparcie realizuje. 

Dodaj komentarz